Teksty na krzywe w InDesignie

Teksty na krzywe w InDesignie (podczas eksportu do PDF!)

Każdy grafik komputerowy łamiący publikacje do druku w InDesignie prędzej czy później styka się z magiczną frazą, że „teksty należy zmienić na krzywe”. Nawet wówczas, gdy dopiero zaczynamy zabawę z projektowaniem wydawnictw, domyślamy się, że nie chodzi o zmianę kształtu liter, tylko o zmianę sposobu ich zapisu do pliku PDF. Szybko odkrywamy również, że czynność ta jest co najmniej uciążliwa i zaczynamy szukać sposobu na wykonanie jej automatycznie. Odkrywamy wówczas, że – o zgrozo! – producent oprogramowania nie przewidział takiej opcji. Zaraz… Czy na pewno?

Czytaj więcej „Teksty na krzywe w InDesignie (podczas eksportu do PDF!)”

Dobry grafik komputerowy zna zasady typografii

Czy internet zabija typografię?

Czy internet zabija typografię? Wydaje się, że wręcz przeciwnie. Ostatnie lata przyniosły swego rodzaju rewolucję typograficzną, dzięki której dobór optymalnego kroju czcionki stał się podstawą projektowania. No, może nie podstawą, ale jedną z fundamentalnych kwestii. W ten sposób webdesign jeszcze bardziej zbliżył się do projektowania do druku, zaczął sięgać po podobne środki – co w moim odczuciu jest bardzo pozytywną zmianą. Jednak jest też druga strona medalu. Klawiatura komputera zawiera skończoną liczbę znaków, a webdesignerzy często wywodzą się ze środowisk niezaznajomionych z tradycyjną typografią. Skutkuje to postępującym pomijaniem pewnych reguł, które dobry grafik komputerowy powinien stosować. I to już takie fajne nie jest.

Czytaj więcej „Czy internet zabija typografię?”

Portale dla programistów

Na problemy – Stack Overflow. Dla inspiracji – CodePen

Myślę, że każdy frontendowiec dociera czasem do punktu, w którym musi przyznać, że troszkę brakuje mu wiedzy i umiejętności, aby zrealizować to, co sobie wymyślił. Dawniej biegłoby się wówczas do księgarni czy biblioteki, aby nabyć bądź wypożyczyć jakieś opasłe tomiszcze (wydane zapewne przez Heliona), w którym – po paru godzinach poszukiwań – być może znalazłoby się to, co trzeba. Dziś wchodzimy po prostu na ulubione portale dla programistów. W moim przypadku są to Stack Overflow (jeśli mam kłopot) lub CodePen (jeśli szukam inspiracji).

Czytaj więcej „Na problemy – Stack Overflow. Dla inspiracji – CodePen”

Grafik płakał, jak poprawiał

Grafik płakał, jak projektował

Profil Grafik płakał jak projektował, prezentujący zjawiskowe porażki designerskie, ma ponad 188 tysięcy polubień na Facebooku. Zgaduję, że śledzi go całkiem spory odsetek ludzi z branży. Myślę, że każdemu z nas zdarzyło się kiedyś koncertowo spartolić własny projekt graficzny, aby dostosować go do „poprawek” klienta. Taka robota, mimo że opłacona, idzie poniekąd w błoto, bo jak niby pochwalić się szkaradnym potworkiem w portfolio? Dlatego też warto stosować pewne działania profilaktyczne, aby nie musieć potem płakać nad wykonaną robotą.

Czytaj więcej „Grafik płakał, jak projektował”

Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX

Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX

Każdy grafik prędzej czy później otrzyma od klienta zdjęcia w Wordzie. Nigdy do końca nie udało mi się dociec, co powoduje osobami zadającymi sobie trud, aby wkleić fotografie do dokumentu DOCX i dopiero w tej formie przesłać je do wykorzystania w projekcie. Niezależnie od ich motywacji, dla mnie sprowadza się to do konieczności wyodrębnienia rzeczonych obrazów z powrotem do pojedynczych plików. Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX? Jest na to bardzo prosty trick.
Czytaj więcej „Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX”

Błędy łamania tekstu

Niedbałość czy niewiedza? Błędy łamania tekstu

Nie jestem jakimś hardkorowym paladynem poprawności łamania tekstu. Czytając Elementarz stylu w typografii Bringhursta mam czasem ochotę zakopać się gdzieś pod darnią, gdyż dopuszczam przy justowaniu skalowanie glifów w przedziale 2–4 punktów procentowych i zdarza mi się pograć światłem międzyliterowym w przedziałach 15–20 jednostek, aby dopchnąć butem akapit o jeden wiersz w górę. Jednak pewne zasady są święte. Pewnych zasad się nie rusza. A przynajmniej tak mi się wydawało.

Czytaj więcej „Niedbałość czy niewiedza? Błędy łamania tekstu”

Godzina pracy grafika

Money for nothing – czyli jak żyć, by wyżyć

Jak wycenić projekt logo? A jak projekt graficzny katalogu? Ile powinna kosztować godzina pracy grafika i czy to źle, że chcielibyśmy jakoś prosperować, a nie tylko przetrwać? Chyba każdy grafik freelancer lub dorabiający po godzinach etatowiec zadaje sobie czasem takie pytania. Będąc na rynku już od paru lat, doszedłem do pewnych wniosków i ustaleń. Niedawno dotarłem też do ciekawej ankiety dotyczącej zarobków w branży i miło mi stwierdzić, że rzeczone wnioski i ustalenia nie są wyjęte z kapelusza.

Czytaj więcej „Money for nothing – czyli jak żyć, by wyżyć”

Skrypt do InDesigna

Simple Baseline Shifter v0.1 – skrypt do InDesigna

Napisałem swój pierwszy skrypt do InDesigna. Jestem niewspółmiernie dumny. Rzecz nie jest – bynajmniej – nie wiadomo czym. Pięćdziesiąt dziewięć linijek kodu, które pozwalają zmienić skok i położenie pierwszej linii bazowej dokumentu bez otwierania okna preferencji. Nie wykluczam, że taki skrypt ktoś już kiedyś napisał, ale nie martwi mnie to. This is my script. There are many like it, but this one is mine.

Czytaj więcej „Simple Baseline Shifter v0.1 – skrypt do InDesigna”

Otwieranie dokumentów utworzonych w wyższych wersjach InDesigna

Otwieranie dokumentów utworzonych w wyższych wersjach InDesigna

Chyba każdy użytkownik InDesigna prędzej czy później musi się zderzyć z kwestią kompatybilności dokumentów utworzonych w różnych wersjach programu. Temat ten od zawsze budził kontrowersje, ale wraz z wprowadzeniem modelu subskrypcyjnego (wersje CC) stał się jeszcze bardziej drażliwy. Wszyscy użytkownicy, którzy pozostali przy wersji CS6, coraz częściej stają wobec wyzwania, jakim jest otwieranie dokumentów utworzonych w wyższych wersjach InDesigna. Dotyczy to również mnie. Jak sobie radzić?

Czytaj więcej „Otwieranie dokumentów utworzonych w wyższych wersjach InDesigna”

Blade Runner 2049 LAPD font

Font Identification Failed!

Każda profesja ma swoje zboczenia. Pracując z tekstem nie sposób nie zacząć po jakimś czasie zwracać uwagi na czcionki. Nie raz, widząc reklamę czy billboard, kiwam głową z uznaniem nad doborem fontów, lub – przeciwnie – marudzę na kiepski kerning lub inną drobnostkę, zupełnie obojętną normalnym ludziom. Nie inaczej stało się, gdy – jako fan science-fiction – wybrałem się na film Blade Runner 2049. Tym, co zostało mi w głowie po obejrzeniu obrazu, nie była bowiem fabuła, zjawiskowe kadrowanie czy gra aktorska. Była to czcionka. Na dodatek nie pierwszoplanowy, futurystyczny font, znany choćby z plakatów filmowych, ale grająca drugie czy trzecie skrzypce bezszeryfówka używana do oznakowania filmowego Los Angeles Police Department (LAPD).

Czytaj więcej „Font Identification Failed!”