Sztuczna inteligencja tworzy pejzaże

Niezły GauGAN. AI tworzy pejzaże

W latach 30. ubiegłego wieku Walter Benjamin zastanawiał się, w jaki sposób możliwość reprodukcji technicznej wpływa na sztukę (esej Dzieło sztuki w dobie reprodukcji technicznej). W wydanej niedawno książce Po piśmie Jacek Dukaj zastanawia się, co się stanie z kulturą pod wpływem rozwoju szeroko pojętej AI. Twierdzi przy tym, że nie jest to kwestia przyszłości, ale już naszej teraźniejszości. Ja natomiast podrzucam ciekawy kontekst, o którym się ostatnio dowiedziałem – GauGAN, technologię opracowywaną przez firmę NVIDIA.

Czytaj więcej “Niezły GauGAN. AI tworzy pejzaże”
Grafik freelancer, grafik na kontrakt

Czego nie widać – maj

Pół roku przemknęło jak z bicza strzelił. Ostatnio na początku roku relacjonowałem projekty graficzne, które wyszły z mojej pracowni. Teraz wiosna ma się już ku końcowi, a czerwiec zaczyna zalewać nas letnim żarem z nieba. Cóż. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że nie zasypiałem gruszek w popiele, a przełom zimy i wiosny był w Nowej Pracowni bardzo, bardzo pracowity. Co się działo? Zapraszam. Będzie trochę o Pyrkonie, trochę o portalu Kultura u podstaw i co nieco na temat drobniejszych, doraźnych zleceń.

Czytaj więcej “Czego nie widać – maj”
Bezpieczeństwo pracy freelancera

Bezpieczeństwo pracy freelancera

Rynek pracy zdalnej stale i systematycznie się rozwija. Ogromna większość pracowników zdalnych to freelancerzy, używających do pracy własnych narzędzi – komputerów i oprogramowania, także skanera i drukarki. Poszerzający się segment rynku pracy, jakim są freelancerzy, jest dość łakomym kąskiem dla hakerów.

Czytaj więcej “Bezpieczeństwo pracy freelancera”
Który stock dla freelancera?

Który stock dla freelancera?

Na pewnym etapie praktyki, pracując dla bardziej prestiżowych czy wymagających odbiorców, zaczynamy dostrzegać zasadność i użyteczność stałego dostępu do płatnych zasobów fotograficznych. W przypadku dużej liczby kupowanych materiałów i tak jesteśmy raczej skazani na przerzucenie płatności na klienta i doliczenie kosztu licencji do wynagrodzenia za naszą prace, jednak możliwość zaoferowania w ramach wyceny dwóch czy trzech fotek wygląda elegancko i atrakcyjnie. Buduje też nasz wizerunek jako wykonawcy poważnie i profesjonalnie podchodzącego do swojej roboty, co jest nie do przecenienia. Jednak, nie oszukujmy się, cennik stocków w odniesieniu do przeciętnych zarobków wolnego strzelca jest raczej wysoki. Dlatego, siłą rzeczy, skazani jesteśmy albo na zakupy doraźne, albo na najtańsze plany abonamentowe. Na który się zdecydować? Czy to w ogóle ma sens? Porównuję dla Was pięć subiektywnie wybranych, popularnych banków zdjęć. Zatem, który stock dla freelancera?

Czytaj więcej “Który stock dla freelancera?”
Grafik wobec wyzwań przyszłości

Multiklasowość* i nowe horyzonty, czyli grafik wobec wyzwań przyszłości

Jestem grafikiem i programistą stron internetowych. Param się dość szeroką gamą odmian tego chimerycznego rzemiosła, od składania książek i magazynów przez grafikę typowo reklamową po wszelkiej maści i rodzaju internetowe odmiany designu. Jako programista umiem stworzyć stronę na WordPressie, zakodować ją od podstaw bez jego użycia, ale także napisać niezbyt skomplikowany program na konkretne zamówienie. Jednak w żadnej z tych dziedzin nie jestem mistrzem. Nie posiadam kierunkowego wykształcenia. Wszystkiego nauczyłem się sam, metodą prób i błędów, z książek, czasopism, kursów tradycyjnych czy internetowych oraz rozmów z bardziej wykształconymi i biegłymi kolegami lub koleżankami po fachu. Wyrosłem z traktowania tego jako wady, zacząłem uważać po prostu za cechę mojego CV. Ostatnio zaczynam się jednak zastanawiać, czy taki brak ścisłej specjalizacji nie stanie się aby zaletą.

Czytaj więcej “Multiklasowość* i nowe horyzonty, czyli grafik wobec wyzwań przyszłości”
#SaveYourInternet

#SaveYourInternet – czy jest się czego obawiać?

W ostatnich tygodniach (piszę te słowa 30 listopada 2018 roku) serwis YouTube zaczął promować swoją kampanię skierowaną przeciw tzw. artykułowi 13, wprowadzanemu do legislacji przez Unię Europejską. Odwiedzających portal wita pop-up ostrzegający, że „wprowadzenie artykułu 13 może wywołać niezamierzone konsekwencje” i zachęcający do włączenia się do akcji #SaveYourInternet. Czy rzeczywiście internet należy ratować? Czy to tylko pic na wodę, rozpowszechniany przez platformę, która po prostu chce chronić własny interes?

Czytaj więcej “#SaveYourInternet – czy jest się czego obawiać?”

Co nowego w InDesign CC2019

Co nowego w InDesign CC 2019

Tegoroczna aktualizacja InDesigna do wersji 14.0 (CC2019) to pierwsza, która miała dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Wcześniejsze były mi w dużej mierze obojętne, gdyż używałem wówczas jeszcze wersji CS6 mojego ulubionego narzędzia ze stajni Adobe. Jednak, przesiadłszy się wreszcie (chcąc nie chcąc) na wersję chmurową programu, stałem się żywo zainteresowany tym, co też ciekawego deweloperzy dla mnie przygotowali. Okazuje się, że zmiany nie są – bynajmniej – rewolucyjne, jednak przynajmniej trzy z nich już po wstępnych testach ujawniają swój potencjał. Zatem, co nowego w InDesign CC 2019?

Czytaj więcej “Co nowego w InDesign CC 2019”

Czego nie widać 1 - projekty graficzne grafik freelancer

Czego nie widać – prace, których nie pokazuję w portfolio

Mam pewną zasadę (myślę, że słuszną), że w swoim portfolio umieszczam tylko projekty pasujące do stylu, którym chciałbym się promować. Zależy mi na budowaniu jednolitej oferty estetycznej, którą chcę proponować swoim klientom. Jednak takie realizacje to tylko część tego, co rzeczywiście robię. Na co dzień tworzę znacznie więcej projektów, których z takiej czy innej przyczyny szerzej nie prezentuję. Myślę, że przynajmniej część z nich zasługuje jednak na pokazanie. Dlatego niniejszym wpisem inauguruję nowy cykl tekstów z serii „Czego nie widać”, w którym zbiorczo, z częstotliwością kwartalną, zamierzam pokazywać, co się u mnie działo.

Czytaj więcej “Czego nie widać – prace, których nie pokazuję w portfolio”

Jak użyć czcionki w programach Adobe bez instalowania jej w systemie?

Jak użyć czcionki w programach Adobe bez instalowania jej w systemie?

Od dawna wiem, że aby umożliwić InDesignowi korzystanie z czcionki bez konieczności instalowania jej w systemie, wystarczy założyć w folderze z projektem katalog Document fonts i skopiować do niego pliki fonta. Nie byłem jednak świadomy, że równie łatwo można wykonać podobny manewr dla Illustratora oraz Photoshopa. A powinienem wiedzieć, bo nie raz przelotnie przemknęło mi przez głowę, że przecież musi dać się to jakoś zrobić! Widać każdego dnia człowiek uczy się czegoś nowego – i całe szczęście. Gdyby nie to, czyż nie byłoby trochę nudno?

Czytaj więcej “Jak użyć czcionki w programach Adobe bez instalowania jej w systemie?”