Adobe Spark jak sztuczne ognie

Adobe Spark – iskrzy, ale to jeszcze nie to

Już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem przetestowania Adobe Spark. To darmowa aplikacja z rodziny Adobe, służąca do tworzenia brandowych grafik na rozmaite platformy społecznościowe, a także filmów, prezentacji, a nawet stron internetowych (w opinii jej twórców). Ostatnio znalazłem kilka godzin na zapoznanie się z brandowo-graficzną częścią serwisu (choć pobawiłem się chwilę również pozostałymi komponenetami) i muszę przyznać, że w wielu aspektach wygląda to bardzo ciekawie. Jest jednak kilka kluczowych – z mojej perspektywy: braków – które sprawiają, że póki co grafiki do mediów społecznościowych nadal tworzył będę przy użyciu duetu Photoshop-InDesign.

Czytaj więcej “Adobe Spark – iskrzy, ale to jeszcze nie to”

Webdesigner i kodowanie stron

Webdesigner – czy powinien umieć kodować?

Przeczytałem ostatnio w Grafmagu ciekawy tekst o tym, dlaczego graficy projektujący strony powinni również – przynajmniej w drobnym stopniu – umieć kodować („O współpracy projektantów z koderami”). Jako webdesigner i frontendowiec wordpressowy w jednym, zgadzam się bez wahania z tezami artykułu. Jednak (bo zawsze jest jakieś „jednak”) czasami nieznajomość programistycznej strony zagadnienia przez twórcę projektu może przecież przynieść ciekawe i nowatorskie rozwiązania. Jak mawiał (ponoć) Einstein, „wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajdzie się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi”.

Czytaj więcej “Webdesigner – czy powinien umieć kodować?”

Pochwała trudu (jako grafik freelancer)

Pochwała trudu

Na początku mojej przygody jako grafik freelancer powziąłem postanowienie, aby nie pracować dla klientów, z którymi zupełnie nie rozumiem się pod względem estetycznym. Nie chodzi tu o „strzelanie focha”, ale o rozdział dwóch etapów pracy – wstępnych projektów koncepcyjnych i faktycznego zlecenia, aby nie zmuszać ani klienta, ani siebie do współpracy w ciemno. Generalnie jestem zadowolony z takiej praktyki, jednak czasem zdarzają się osoby, które każą mi wątpić w słuszność tego założenia. Bo praca dla ludzi innych ode mnie potrafi przynieść bardzo ciekawy efekt końcowy.

Czytaj więcej “Pochwała trudu”

Teksty na krzywe w InDesignie

Teksty na krzywe w InDesignie (podczas eksportu do PDF!)

Każdy grafik komputerowy łamiący publikacje do druku w InDesignie prędzej czy później styka się z magiczną frazą, że „teksty należy zmienić na krzywe”. Nawet wówczas, gdy dopiero zaczynamy zabawę z projektowaniem wydawnictw, domyślamy się, że nie chodzi o zmianę kształtu liter, tylko o zmianę sposobu ich zapisu do pliku PDF. Szybko odkrywamy również, że czynność ta jest co najmniej uciążliwa i zaczynamy szukać sposobu na wykonanie jej automatycznie. Odkrywamy wówczas, że – o zgrozo! – producent oprogramowania nie przewidział takiej opcji. Zaraz… Czy na pewno?

Czytaj więcej “Teksty na krzywe w InDesignie (podczas eksportu do PDF!)”

Dobry grafik komputerowy zna zasady typografii

Czy internet zabija typografię?

Czy internet zabija typografię? Wydaje się, że wręcz przeciwnie. Ostatnie lata przyniosły swego rodzaju rewolucję typograficzną, dzięki której dobór optymalnego kroju czcionki stał się podstawą projektowania. No, może nie podstawą, ale jedną z fundamentalnych kwestii. W ten sposób webdesign jeszcze bardziej zbliżył się do projektowania do druku, zaczął sięgać po podobne środki – co w moim odczuciu jest bardzo pozytywną zmianą. Jednak jest też druga strona medalu. Klawiatura komputera zawiera skończoną liczbę znaków, a webdesignerzy często wywodzą się ze środowisk niezaznajomionych z tradycyjną typografią. Skutkuje to postępującym pomijaniem pewnych reguł, które dobry grafik komputerowy powinien stosować. I to już takie fajne nie jest.

Czytaj więcej “Czy internet zabija typografię?”

Portale dla programistów

Na problemy – Stack Overflow. Dla inspiracji – CodePen

Myślę, że każdy frontendowiec dociera czasem do punktu, w którym musi przyznać, że troszkę brakuje mu wiedzy i umiejętności, aby zrealizować to, co sobie wymyślił. Dawniej biegłoby się wówczas do księgarni czy biblioteki, aby nabyć bądź wypożyczyć jakieś opasłe tomiszcze (wydane zapewne przez Heliona), w którym – po paru godzinach poszukiwań – być może znalazłoby się to, co trzeba. Dziś wchodzimy po prostu na ulubione portale dla programistów. W moim przypadku są to Stack Overflow (jeśli mam kłopot) lub CodePen (jeśli szukam inspiracji).

Czytaj więcej “Na problemy – Stack Overflow. Dla inspiracji – CodePen”

Grafik płakał, jak poprawiał

Grafik płakał, jak projektował

Profil Grafik płakał jak projektował, prezentujący zjawiskowe porażki designerskie, ma ponad 188 tysięcy polubień na Facebooku. Zgaduję, że śledzi go całkiem spory odsetek ludzi z branży. Myślę, że każdemu z nas zdarzyło się kiedyś koncertowo spartolić własny projekt graficzny, aby dostosować go do „poprawek” klienta. Taka robota, mimo że opłacona, idzie poniekąd w błoto, bo jak niby pochwalić się szkaradnym potworkiem w portfolio? Dlatego też warto stosować pewne działania profilaktyczne, aby nie musieć potem płakać nad wykonaną robotą.

Czytaj więcej “Grafik płakał, jak projektował”

Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX

Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX

Każdy grafik prędzej czy później otrzyma od klienta zdjęcia w Wordzie. Nigdy do końca nie udało mi się dociec, co powoduje osobami zadającymi sobie trud, aby wkleić fotografie do dokumentu DOCX i dopiero w tej formie przesłać je do wykorzystania w projekcie. Niezależnie od ich motywacji, dla mnie sprowadza się to do konieczności wyodrębnienia rzeczonych obrazów z powrotem do pojedynczych plików. Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX? Jest na to bardzo prosty trick.
Czytaj więcej “Jak wyciągnąć zdjęcia z pliku DOCX”

Błędy łamania tekstu

Niedbałość czy niewiedza? Błędy łamania tekstu

Nie jestem jakimś hardkorowym paladynem poprawności łamania tekstu. Czytając Elementarz stylu w typografii Bringhursta mam czasem ochotę zakopać się gdzieś pod darnią, gdyż dopuszczam przy justowaniu skalowanie glifów w przedziale 2–4 punktów procentowych i zdarza mi się pograć światłem międzyliterowym w przedziałach 15–20 jednostek, aby dopchnąć butem akapit o jeden wiersz w górę. Jednak pewne zasady są święte. Pewnych zasad się nie rusza. A przynajmniej tak mi się wydawało.

Czytaj więcej “Niedbałość czy niewiedza? Błędy łamania tekstu”

Godzina pracy grafika

Money for nothing – czyli jak żyć, by wyżyć

Jak wycenić projekt logo? A jak projekt graficzny katalogu? Ile powinna kosztować godzina pracy grafika i czy to źle, że chcielibyśmy jakoś prosperować, a nie tylko przetrwać? Chyba każdy grafik freelancer lub dorabiający po godzinach etatowiec zadaje sobie czasem takie pytania. Będąc na rynku już od paru lat, doszedłem do pewnych wniosków i ustaleń. Niedawno dotarłem też do ciekawej ankiety dotyczącej zarobków w branży i miło mi stwierdzić, że rzeczone wnioski i ustalenia nie są wyjęte z kapelusza.

Czytaj więcej “Money for nothing – czyli jak żyć, by wyżyć”