Co nowego w InDesign CC2019

Co nowego w InDesign CC 2019

Tegoroczna aktualizacja InDesigna do wersji 14.0 (CC2019) to pierwsza, która miała dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Wcześniejsze były mi w dużej mierze obojętne, gdyż używałem wówczas jeszcze wersji CS6 mojego ulubionego narzędzia ze stajni Adobe. Jednak, przesiadłszy się wreszcie (chcąc nie chcąc) na wersję chmurową programu, stałem się żywo zainteresowany tym, co też ciekawego deweloperzy dla mnie przygotowali. Okazuje się, że zmiany nie są – bynajmniej – rewolucyjne, jednak przynajmniej trzy z nich już po wstępnych testach ujawniają swój potencjał. Zatem, co nowego w InDesign CC 2019?

Czytaj więcej “Co nowego w InDesign CC 2019”

Czego nie widać 1

Czego nie widać – prace, których nie pokazuję w portfolio

Mam pewną zasadę (myślę, że słuszną), że w swoim portfolio umieszczam tylko projekty pasujące do stylu, którym chciałbym się promować. Zależy mi na budowaniu jednolitej oferty estetycznej, którą chcę proponować swoim klientom. Jednak takie realizacje to tylko część tego, co rzeczywiście robię. Na co dzień tworzę znacznie więcej projektów, których z takiej czy innej przyczyny szerzej nie prezentuję. Myślę, że przynajmniej część z nich zasługuje jednak na pokazanie. Dlatego niniejszym wpisem inauguruję nowy cykl tekstów z serii „Czego nie widać”, w którym zbiorczo, z częstotliwością kwartalną, zamierzam pokazywać, co się u mnie działo.

Czytaj więcej “Czego nie widać – prace, których nie pokazuję w portfolio”

Jak użyć czcionki w programach Adobe bez instalowania jej w systemie?

Jak użyć czcionki w programach Adobe bez instalowania jej w systemie?

Od dawna wiem, że aby umożliwić InDesignowi korzystanie z czcionki bez konieczności instalowania jej w systemie, wystarczy założyć w folderze z projektem katalog Document fonts i skopiować do niego pliki fonta. Nie byłem jednak świadomy, że równie łatwo można wykonać podobny manewr dla Illustratora oraz Photoshopa. A powinienem wiedzieć, bo nie raz przelotnie przemknęło mi przez głowę, że przecież musi dać się to jakoś zrobić! Widać każdego dnia człowiek uczy się czegoś nowego – i całe szczęście. Gdyby nie to, czyż nie byłoby trochę nudno?

Czytaj więcej “Jak użyć czcionki w programach Adobe bez instalowania jej w systemie?”

Adobe Spark jak sztuczne ognie

Adobe Spark – iskrzy, ale to jeszcze nie to

Już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem przetestowania Adobe Spark. To darmowa aplikacja z rodziny Adobe, służąca do tworzenia brandowych grafik na rozmaite platformy społecznościowe, a także filmów, prezentacji, a nawet stron internetowych (w opinii jej twórców). Ostatnio znalazłem kilka godzin na zapoznanie się z brandowo-graficzną częścią serwisu (choć pobawiłem się chwilę również pozostałymi komponenetami) i muszę przyznać, że w wielu aspektach wygląda to bardzo ciekawie. Jest jednak kilka kluczowych – z mojej perspektywy: braków – które sprawiają, że póki co grafiki do mediów społecznościowych nadal tworzył będę przy użyciu duetu Photoshop-InDesign.

Czytaj więcej “Adobe Spark – iskrzy, ale to jeszcze nie to”

Webdesigner i kodowanie stron

Webdesigner – czy powinien umieć kodować?

Przeczytałem ostatnio w Grafmagu ciekawy tekst o tym, dlaczego graficy projektujący strony powinni również – przynajmniej w drobnym stopniu – umieć kodować („O współpracy projektantów z koderami”). Jako webdesigner i frontendowiec wordpressowy w jednym, zgadzam się bez wahania z tezami artykułu. Jednak (bo zawsze jest jakieś „jednak”) czasami nieznajomość programistycznej strony zagadnienia przez twórcę projektu może przecież przynieść ciekawe i nowatorskie rozwiązania. Jak mawiał (ponoć) Einstein, „wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajdzie się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi”.

Czytaj więcej “Webdesigner – czy powinien umieć kodować?”

Pochwała trudu (jako grafik freelancer)

Pochwała trudu

Na początku mojej przygody jako grafik freelancer powziąłem postanowienie, aby nie pracować dla klientów, z którymi zupełnie nie rozumiem się pod względem estetycznym. Nie chodzi tu o „strzelanie focha”, ale o rozdział dwóch etapów pracy – wstępnych projektów koncepcyjnych i faktycznego zlecenia, aby nie zmuszać ani klienta, ani siebie do współpracy w ciemno. Generalnie jestem zadowolony z takiej praktyki, jednak czasem zdarzają się osoby, które każą mi wątpić w słuszność tego założenia. Bo praca dla ludzi innych ode mnie potrafi przynieść bardzo ciekawy efekt końcowy.

Czytaj więcej “Pochwała trudu”

Teksty na krzywe w InDesignie

Teksty na krzywe w InDesignie (podczas eksportu do PDF!)

Każdy grafik komputerowy łamiący publikacje do druku w InDesignie prędzej czy później styka się z magiczną frazą, że „teksty należy zmienić na krzywe”. Nawet wówczas, gdy dopiero zaczynamy zabawę z projektowaniem wydawnictw, domyślamy się, że nie chodzi o zmianę kształtu liter, tylko o zmianę sposobu ich zapisu do pliku PDF. Szybko odkrywamy również, że czynność ta jest co najmniej uciążliwa i zaczynamy szukać sposobu na wykonanie jej automatycznie. Odkrywamy wówczas, że – o zgrozo! – producent oprogramowania nie przewidział takiej opcji. Zaraz… Czy na pewno?

Czytaj więcej “Teksty na krzywe w InDesignie (podczas eksportu do PDF!)”

Dobry grafik komputerowy zna zasady typografii

Czy internet zabija typografię?

Czy internet zabija typografię? Wydaje się, że wręcz przeciwnie. Ostatnie lata przyniosły swego rodzaju rewolucję typograficzną, dzięki której dobór optymalnego kroju czcionki stał się podstawą projektowania. No, może nie podstawą, ale jedną z fundamentalnych kwestii. W ten sposób webdesign jeszcze bardziej zbliżył się do projektowania do druku, zaczął sięgać po podobne środki – co w moim odczuciu jest bardzo pozytywną zmianą. Jednak jest też druga strona medalu. Klawiatura komputera zawiera skończoną liczbę znaków, a webdesignerzy często wywodzą się ze środowisk niezaznajomionych z tradycyjną typografią. Skutkuje to postępującym pomijaniem pewnych reguł, które dobry grafik komputerowy powinien stosować. I to już takie fajne nie jest.

Czytaj więcej “Czy internet zabija typografię?”

Portale dla programistów

Na problemy – Stack Overflow. Dla inspiracji – CodePen

Myślę, że każdy frontendowiec dociera czasem do punktu, w którym musi przyznać, że troszkę brakuje mu wiedzy i umiejętności, aby zrealizować to, co sobie wymyślił. Dawniej biegłoby się wówczas do księgarni czy biblioteki, aby nabyć bądź wypożyczyć jakieś opasłe tomiszcze (wydane zapewne przez Heliona), w którym – po paru godzinach poszukiwań – być może znalazłoby się to, co trzeba. Dziś wchodzimy po prostu na ulubione portale dla programistów. W moim przypadku są to Stack Overflow (jeśli mam kłopot) lub CodePen (jeśli szukam inspiracji).

Czytaj więcej “Na problemy – Stack Overflow. Dla inspiracji – CodePen”

Grafik płakał, jak poprawiał

Grafik płakał, jak projektował

Profil Grafik płakał jak projektował, prezentujący zjawiskowe porażki designerskie, ma ponad 188 tysięcy polubień na Facebooku. Zgaduję, że śledzi go całkiem spory odsetek ludzi z branży. Myślę, że każdemu z nas zdarzyło się kiedyś koncertowo spartolić własny projekt graficzny, aby dostosować go do „poprawek” klienta. Taka robota, mimo że opłacona, idzie poniekąd w błoto, bo jak niby pochwalić się szkaradnym potworkiem w portfolio? Dlatego też warto stosować pewne działania profilaktyczne, aby nie musieć potem płakać nad wykonaną robotą.

Czytaj więcej “Grafik płakał, jak projektował”