Składane telefony a webdesign

Projektowanie dla składanych telefonów – luźne refleksje

Samsung Galaxy Fold wchodzi właśnie do Stanów Zjednoczonych. Wedle internetowych plotek, w Europie można go będzie kupić jeszcze w październiku. Tymczasem takie urządzenie to również nieco inne proporcje i rozmiar ekranu. Te natomiast przekładają się na sposób, w jaki projektujemy responsywne strony internetowe oraz aplikacje. Oto garść luźnych myśli na temat możliwych zmian, jakie składane telefony wywrą na webdesign.

Czytaj więcej “Projektowanie dla składanych telefonów – luźne refleksje”
Czy InDesign to najlepszy program do projektowania publikacji?

Dokąd zmierzasz, InDesignie?

W ostatnich tygodniach mój Twitter oraz obserwowane serwisy graficzne obrodziły tekstami związanymi z dwudziestoleciem InDesigna. Ten najpopularniejszy software do składu publikacji zadebiutował w 1999 roku, szybko wymiatając z rynku Quarka i zdobywając koszulkę lidera w branży. Już pierwsze wersje dorównywały konkurencji, oferując przy okazji zestaw zupełnie nowatorskich funkcji. A potem było tylko lepiej. Jednak czy nadal tak jest? Czy InDesign wciąż jest tak fantastyczny, jak – powiedzmy – dziesięć lat temu?

Czytaj więcej “Dokąd zmierzasz, InDesignie?”
Webdesign UI design w Adobe XD

Adobe XD, czyli uśmiech pełną gębą

Nigdy nie byłem fanem używania Photoshopa do web designu. Mówiąc szczerze, wolałem już Illustratora lub InDesigna, mimo że projektowanie stron w tych programach (szczególnie w Indyku) uchodziło za herezję. Całe szczęście, od niedawna na rynku jest Adobe XD, stworzone właśnie dla web- i UI designerów. Nie ma co owijać w bawełnę – jego lekkość, szybkość i wszechstronna użyteczność sprawiają, że obecnie jest to dla mnie program domyślny do projektów sieciowych. A że wciąż jest lekko zabugowany i niestabilny; że nigdy nie wiadomo, czy po aktualizacji nie przestanie się uruchamiać? Cóż, da się z tym żyć, bo tzw. plusy dodatnie zdecydowanie przesłaniają te ujemne.

Czytaj więcej “Adobe XD, czyli uśmiech pełną gębą”
Sztuczna inteligencja tworzy pejzaże

Niezły GauGAN. AI tworzy pejzaże

W latach 30. ubiegłego wieku Walter Benjamin zastanawiał się, w jaki sposób możliwość reprodukcji technicznej wpływa na sztukę (esej Dzieło sztuki w dobie reprodukcji technicznej). W wydanej niedawno książce Po piśmie Jacek Dukaj zastanawia się, co się stanie z kulturą pod wpływem rozwoju szeroko pojętej AI. Twierdzi przy tym, że nie jest to kwestia przyszłości, ale już naszej teraźniejszości. Ja natomiast podrzucam ciekawy kontekst, o którym się ostatnio dowiedziałem – GauGAN, technologię opracowywaną przez firmę NVIDIA.

Czytaj więcej “Niezły GauGAN. AI tworzy pejzaże”
Grafik freelancer, grafik na kontrakt

Czego nie widać – maj

Pół roku przemknęło jak z bicza strzelił. Ostatnio na początku roku relacjonowałem projekty graficzne, które wyszły z mojej pracowni. Teraz wiosna ma się już ku końcowi, a czerwiec zaczyna zalewać nas letnim żarem z nieba. Cóż. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że nie zasypiałem gruszek w popiele, a przełom zimy i wiosny był w Nowej Pracowni bardzo, bardzo pracowity. Co się działo? Zapraszam. Będzie trochę o Pyrkonie, trochę o portalu Kultura u podstaw i co nieco na temat drobniejszych, doraźnych zleceń.

Czytaj więcej “Czego nie widać – maj”
Bezpieczeństwo pracy freelancera

Bezpieczeństwo pracy freelancera

Rynek pracy zdalnej stale i systematycznie się rozwija. Ogromna większość pracowników zdalnych to freelancerzy, używających do pracy własnych narzędzi – komputerów i oprogramowania, także skanera i drukarki. Poszerzający się segment rynku pracy, jakim są freelancerzy, jest dość łakomym kąskiem dla hakerów.

Czytaj więcej “Bezpieczeństwo pracy freelancera”
Który stock dla freelancera?

Który stock dla freelancera?

Na pewnym etapie praktyki, pracując dla bardziej prestiżowych czy wymagających odbiorców, zaczynamy dostrzegać zasadność i użyteczność stałego dostępu do płatnych zasobów fotograficznych. W przypadku dużej liczby kupowanych materiałów i tak jesteśmy raczej skazani na przerzucenie płatności na klienta i doliczenie kosztu licencji do wynagrodzenia za naszą prace, jednak możliwość zaoferowania w ramach wyceny dwóch czy trzech fotek wygląda elegancko i atrakcyjnie. Buduje też nasz wizerunek jako wykonawcy poważnie i profesjonalnie podchodzącego do swojej roboty, co jest nie do przecenienia. Jednak, nie oszukujmy się, cennik stocków w odniesieniu do przeciętnych zarobków wolnego strzelca jest raczej wysoki. Dlatego, siłą rzeczy, skazani jesteśmy albo na zakupy doraźne, albo na najtańsze plany abonamentowe. Na który się zdecydować? Czy to w ogóle ma sens? Porównuję dla Was pięć subiektywnie wybranych, popularnych banków zdjęć. Zatem, który stock dla freelancera?

Czytaj więcej “Który stock dla freelancera?”
Grafik wobec wyzwań przyszłości

Multiklasowość* i nowe horyzonty, czyli grafik wobec wyzwań przyszłości

Jestem grafikiem i programistą stron internetowych. Param się dość szeroką gamą odmian tego chimerycznego rzemiosła, od składania książek i magazynów przez grafikę typowo reklamową po wszelkiej maści i rodzaju internetowe odmiany designu. Jako programista umiem stworzyć stronę na WordPressie, zakodować ją od podstaw bez jego użycia, ale także napisać niezbyt skomplikowany program na konkretne zamówienie. Jednak w żadnej z tych dziedzin nie jestem mistrzem. Nie posiadam kierunkowego wykształcenia. Wszystkiego nauczyłem się sam, metodą prób i błędów, z książek, czasopism, kursów tradycyjnych czy internetowych oraz rozmów z bardziej wykształconymi i biegłymi kolegami lub koleżankami po fachu. Wyrosłem z traktowania tego jako wady, zacząłem uważać po prostu za cechę mojego CV. Ostatnio zaczynam się jednak zastanawiać, czy taki brak ścisłej specjalizacji nie stanie się aby zaletą.

Czytaj więcej “Multiklasowość* i nowe horyzonty, czyli grafik wobec wyzwań przyszłości”
#SaveYourInternet

#SaveYourInternet – czy jest się czego obawiać?

W ostatnich tygodniach (piszę te słowa 30 listopada 2018 roku) serwis YouTube zaczął promować swoją kampanię skierowaną przeciw tzw. artykułowi 13, wprowadzanemu do legislacji przez Unię Europejską. Odwiedzających portal wita pop-up ostrzegający, że „wprowadzenie artykułu 13 może wywołać niezamierzone konsekwencje” i zachęcający do włączenia się do akcji #SaveYourInternet. Czy rzeczywiście internet należy ratować? Czy to tylko pic na wodę, rozpowszechniany przez platformę, która po prostu chce chronić własny interes?

Czytaj więcej “#SaveYourInternet – czy jest się czego obawiać?”